HERBERT ZBIGNIEW – Żeby tylko nie anioł
Dodane przez MasterZMC dnia 06.04.2012 16:30

Jeśli po śmierci zechcą nas przemienić w zeschły płomyk, który chodzi po ścieżkach wiatrów – należy zbuntować się.

Na nic wiekuisty wypoczynek na łonie powietrza, w cieniu żółtej glorii, wśród mamrotania dwuwymiarowych chórów.

Trzeba wstąpić w kamień, w drzewo, w wodę, w szpary furty. Lepiej być skrzypieniem w podłodze, niż przeraźliwie przezroczysta doskonałością.




Przeczytaj też | Also read:
Do Marka Aurelego
Do Piotra Vujicica
Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy
Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu
Przeczucia eschatologiczne Pana Cogito
Przesłuchanie anioła (Preliminary investigation of an angel)
Rozmyślania Pana Cogito o odkupieniu
Siedmiu aniołów
Siódmy anioł
Sprawozdanie z raju
U wrót doliny
Miłosz – Uczciwe opisanie samego siebie nad szklanką whisky na lotnisku, dajmy na to w Minneapolis
Dakowicz – Rozmowy umarłych