DOM GDZIEŚ | SOMEWHERE IN HOUSE
Dodane przez MasterZMC dnia 10.05.2012 22:56
Wyruszyliśmy z Majdanu Ruszowskiego do jakiejś okolicznej miejscowości, drogą, której nie znałem.
Rozszerzona zawartość newsa

Jechałem samochodem z panem Andrzejem. On prowadził. Wyruszyliśmy z Majdanu Ruszowskiego do jakiejś okolicznej miejscowości, drogą, której nie znałem. Pan Andrzej jechał w sprawie swojej dorosłej córki, trzymając kierownicę, mówił mi: „Zobaczysz Mateusz, tam mieszka uzdrowiciel, on pomoże Kaśce”.

Dotarliśmy do jego domu i byliśmy już we wnętrzu, w pomieszczeniu do złudzenia przypominającym redakcję „Skafandra”. Pan Andrzej liczył na pomoc córce, tymczasem uzdrowiciel zajął się nim. Mówił o sekretach życia pana Andrzeja, które mógł znać tylko on, dotykał intymnych tajemnic serca, jakby wiedział wszystko. Pan Andrzej zawsze wygadany teraz słuchał ze spuszczoną głową, nie umiał odpowiedzieć.

Stałem obok i słuchając tego sam zapragnąłem prawdy. Powiedziałem głośno: „Zabiłem człowieka”. Pan Andrzej uniósł głowę, uzdrowiciel zamilknął, obaj patrzyli na mnie w milczeniu, zaskoczeni. Myślałem, że uzdrowiciel wie wszystko, że jego wywód skierowany do mojego sąsiada ma na celu sprowokować mnie do wyjawienia wszystkiego. Może właśnie po to tu przyjechałem?

A potem zaczęli ginąć kolejni powiernicy. Najpierw zginął uzdrowiciel. Był pożar w jego mieszkaniu. Staliśmy przed domem. Usłyszałem, jak pan Andrzej mówił po cichu strażaczce, że stało się to przez to, że przyznałem się uzdrowicielowi do zabójstwa.

Potem zginęła strażaczka.

............................................................................................................................................

Sens snu ktoś może wyczyta, że zabijałem w innych prawdę o sobie. Ja jednak myślę, że to prawda zabijała ludzi, w przenośni, a dosłownie sprawiała, że odchodzili. Ludzie zawsze bali się jej, bo pustoszyła. Prawda wyzwala, to znaczy nie pozostawia złudzeń.






Przeczytaj też | Read more:
Miłosz – Campo di Fiori
Serce pełne protest | Protest of my heart
Nie do wiary | It's hard to believe
Kolenos Kamil – Winda (The Lift)
Ta nieznośna groza bytu…
Siedem | Seven (1995)
Osada | The Village (2004)
Dla Ciebie i Ognia | Tibi et Igni (2008)
Sensacje XX wieku | The Sensations of XX Century
David Rothkopf – Superklasa. Kto rządzi światem?
„Bóg jest u nas” | „God is at us”
Lech Wałęsa i koc | Lech Wałęsa and blanket
Koniec adwentu | The end of an advent
Sen Zieleni Błękitu. Ktoś umarł | Dream of Green of Blue. Somebody died
Herbert – Domysły na temat Barabasza
Herbert – Siódmy anioł
Violetta Villas
Mój sąsiad, Przemysław Tytoń, uratował dziś Polskę! | My neighbour saved Poland!